Tym razem większe i obszerniejsze, zrobione z myślą o przyszłej mamie, sięgające do bioder:
A na dworze coraz cieplej... po trzech dniach ciągłego deszczu zaświeciło słońce... nareszcie.
Miłego weekendu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ponczo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ponczo. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 kwietnia 2010
czwartek, 15 kwietnia 2010
Ponczo
Trochę inne niż tradycyjne... bez zarzucania na ramię, wkłądane przez głowę ale równie gustowne.
Jak znalazł na wiosenny spacer.
Moje: szydełkowe, w kolorze wina, z grubszego acrylu, sięgające mniej więcej do pasa...
Ażurowe kwiaty dodają uroku całości.
Musi się prezentować pięknie, jako, że zostalam zaczepiona w markecie przez nieznajomą panią, która je podziwiała. Bardzo to miłe :)
Jak znalazł na wiosenny spacer.
Moje: szydełkowe, w kolorze wina, z grubszego acrylu, sięgające mniej więcej do pasa...
Ażurowe kwiaty dodają uroku całości.
Musi się prezentować pięknie, jako, że zostalam zaczepiona w markecie przez nieznajomą panią, która je podziwiała. Bardzo to miłe :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


